Inflacja – proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Taka jest definicja z Wikipedii. Poruszymy w tym artykule kilka kwestii, a mianowicie:

1. Jakie są rodzaje inflacji?
2. Skąd się bierze inflacja?

3. Jakimi sposobami mierzy się inflację i jakie są jej wskaźniki?
4. Jakie skutki niesie za sobą inflacja?
5. W jaki sposób można przeciwdziałać inflacji?

6. Kilka ciekawostek o inflacji – np. o tym jaki jest cel inflacyjny banków i dlaczego właśnie taki.


Rodzaje inflacji

Rodzajów inflacji można wyszukiwać wedle kilku kryteriów, natomiast w naszej ocenie najważniejsze jest kryterium tempa. Wedle tego mamy:

*deflację – proces, w którym ceny w gospodarce długotrwale spadają (inflacja ujemna)
*inflacja pełzająca – z reguły między 0%, a 5% inflacji
*inflacja umiarkowana – względnie niezagrażająca w dużym stopniu gospodarce, tzn. między 5%, a 10%
*inflacja galopująca – stopień inflacji niosący zauważalne szkody dla gospodarki, powyżej 10%
*hiperinflacja – stopień inflacji destrukcyjny dla gospodarki, umownie zaczyna się od 100% rocznie

Dane są te umowne i podlegają dyskusjom ekonomistów, w każdym razie istnieje pełna zgodność co do podziału inflacji wg. kryterium tempa na 5 „gatunków”. Oprócz tego istnieje podział ze względu np. na przyczynę, ale przyczyny będą opisywane w drugim rozdziale, resztę można znaleźć bez problemu w Google. Istotne dla nas są jeszcze dwa zjawiska gospodarcze powiązane z inflacją:

1. Stagflacja – przez bardzo długi czas uważano, że inflacja jest zjawiskiem odwrotnym do bezrobocia. Teoria ta przedstawiana na wykresie nazywana jest krzywą Phillipsa.

AP Macroeconomics


W praktyce jednak, w dzisiejszych czasach wysoka inflacja przy rosnącym bezrobociu wcale nie jest niemożliwa. Stagflacja to zatem zjawisko w którym rośnie zarówno inflacja, jak i bezrobocie.

2. Slumpflacja – różni się od stagflacji tym, że dodatkowo występuje czynnik powstrzymania wzrostu gospodarczego.


Przyczyny inflacji

Jest to prawdopodobnie najważniejszy rozdział tego artykułu. Powszechnie uważa się kreację pieniądza (mainstreamowo nazywaną „dodrukiem” – choć nie jest to tak banalne zjawisko, o czym przeczytasz w naszym artykule o bankowości i kreacji pieniądza) za przyczynę inflacji. Jest to oczywiście jedna z możliwych przyczyn, lecz należy pamiętać iż nie jedyna! Przechodząc do rzeczy, przedstawimy najważniejsze przyczyny wzrostu cen w gospodarce:

1. Przerwanie łańcuchów dostaw – może być spowodowane zarówno czynnikami naturalnymi i kataklizmami jak i np. zagrożeniami terrorystycznymi czy sankcjami, co w konsekwencji przyczynia się do niedoboru składników niezbędnych do produkcji, zmniejszając podaż danych dóbr i windując ich cenę.

2. Konflikty zbrojne – prowadzić mogą zarówno do przerwania łańcuchów dostaw jak i produkcji, koncentrując wydatki państw na inne obszary i windując zadłużenie na cele wojenne. Jak wojna zwiększa inflację pokazuje chociażby 1 wojna światowa i przykład Wielkiej Brytanii, w której ceny w roku 1919 były 2.11 wyższe niż w 1913.

3. Nadmierna podaż pieniądza – zwiększenie prędkości obrotu pieniądza jak i jego podaży, przyczynia się do spadku jego wartości, a co za tym idzie – wzrostu cen nominalnych.

4. Demografia – starzenie się społeczeństwa oznacza coraz więcej świadczeń emerytalnych do wypłacenia, przy coraz mniejszym napływie młodej siły roboczej i produkcyjnej. Prowadzi to niekiedy wręcz konieczności zadłużania się i zwiększania podaży pieniądza.

5. Polityka energetyczna – przykładowo dążenie do ograniczenia wykorzystania węgla czy ropy naftowej i przekierowywanie popytu na ekologiczne rozwiązania, które są znacznie droższe, wpływa na droższy koszyk zakupowy.


Generalnie wszystkie przyczyny są ze sobą w wielu punktach powiązane, a jedna przyczyna może być zalążkiem drugiej – np. słaba demografia może przyczyniać się do wzrostu podaży pieniądza, to zaś do inflacji, zaś chociażby konflikty zbrojne mogą przerwać łańcuchy dostaw. W każdym bądź razie warto pokazać, że inflacja to nie kwestia zero jedynkowa. Duży wpływ mają ceny energii.


Jak mierzy się inflację?


W praktyce stosuje się dwa podziały:

a) inflacja konsumencka (CPI – consumer price inflation)
b) inflacja producencka (PPI – producer price inflation)


Są to dwa oddzielne wskaźniki, przy czym nie są one od siebie oczywiście całkowicie niezależne, ale istotne jest ich rozdzielenie. Inna popularna miara to tzw. inflacja bazowa – miara pokazująca inflację po wyłączeniu czynników, na które nie ma wpływu prowadzona polityka monetarna. Z tych różnych miar wyróżnia się np. inflację CPI na żywność/po wyłączeniu cen transportu i tak dalej…

Co jest jednak najważniejsze? Każdy ma swoją własną inflację! Koszyki tworzone przez GUS nie zawsze oddają rzeczywistość. Główny Urząd Statystyczny mierzy bowiem inflację tworząc typowy koszyk produktów…co bywa złudne, gdyż dany produkt może podrożeć na tyle, iż ludzie nie będą go kupować – a wtedy nie będzie już w koszyku. W ten sposób miara się nieco odkształca, lecz jest konieczna z tego powodu, że zakupy historycznie się zmieniają i o ile 50 lat temu kupowanie przejazdów na rydwanie było normalne, tak teraz już nie. Koszyki i zakupy się zmieniają. Jeżeli chcemy zbadać jaka inflacja jest u nas, musimy robić spisy cen produktów i na tej podstawie tworzyć obliczenia!

Jak zwalczać inflację?


Na dzień dzisiejszy temat nr. 1 w mediach publicznych. Istnieje jeden sposób – zwalczać przyczyny! 🙂 Na przykład poprzez:

1. Podwyżkę stóp procentowych – zadziała, jeżeli powód wzrostu cen to zbyt luźna polityka monetarna i strata wartości pieniądza. Droższy kredyt to mniejsza chęć do pożyczek, a to oznacza wolniejszy przepływ pieniądza i jego mniejsza ilość.

2. Lockdown – tak jest…oczywiście to krótkofalowy sposób i potem zadziała odwrotnie. Lecz należało o tym wspomnieć – zamknięcie gospodarki co prawda przerwie łańcuchy dostaw i produkcji, a to w konsekwencji po otwarciu wybije ceny w górę – lecz w trakcie lockdownu zamykano np. restauracje czy sklepy, uniemożliwiając ludziom wydawanie pieniędzy (z resztą czego ze strachu robić nie chcieli), a to przyczyniało się do ogromnej tezauryzacji i braku wzrostu cen lub nawet spadku!:)

3. Zakończenie stosunków wojennych, usprawnienie decyzji politycznych które mogą powodować np. strajki i brak produkcji, odkrywanie nowych złóż surowców – czyli robienie wszystkiego, aby zwiększyć prosperity gospodarcze włącznie z tworzeniem nowych technologii i zwiększanie jakości elektroniki (np. w przypadku komputerów mamy nieustanną deflację).


Ciekawostki o inflacji

1. Wysoka inflacja „zjada” dług publiczny, a więc dodruk pieniądza odciąża państwa również poprzez zmniejszanie ich zadłużenia. Z tego powodu, inflacja to ukryty podatek.

2. Głównym celem pieniądza jest funkcja informacyjna, dlatego o wiele bardziej niż wysoka, szkodliwa jest niekontrolowana inflacja. Jest tak dlatego, ponieważ niekontrolowana i niepredykcyjna inflacja taka jak np. może być za sprawą czynników politycznych, wojen itp; uniemożliwia przenoszenie wzrostu cen na konsumentów. Dlatego, lepsza jest stała inflacja comiesięczna 10%, niż raz 1%, a raz 6%. Inflacja szkodzi rozwoju gospodarki szczególnie wtedy, gdy kosztów nie można przerzucić na klienta.

3. Cel inflacyjny banków centralnych to z reguły 2.5%, a docelowe przedziały to między 1.5%, a 3.5%. Taki właśnie przedział ma NBP, zaś cel inflacyjny EBC to dla przykładu 2%.

4. Spadek cen w gospodarce jest zjawiskiem naturalnym i gdyby nie nadzór banków centralnych, to ceny cały czas by spadały. Dzieje się to za przyczyną wzrostu technologicznego i gospodarczego.

5. Ze względu na emitowane obligacje skarbowe, państwa boją się deflacji. Przykładowo: mamy 100zł, a musimy oddać za rok 105zł. Jeżeli inflacja jest 6%, to zyskujemy na takim układzie blisko 1zł. Jeżeli mamy inflację = 0zł, to płacimy odsetki w wysokości 5zł (realnie), zaś jeżeli mamy deflację np. 4%, to płacimy nie dość że 5zł normalnych odsetek, to na dodatek dorzucamy około 4zł, które wynika ze wzrostu wartości pieniądza. W związku z tym inflacja dla dłużników jest wręcz zabójcza, a w naszym systemie opartym o kredyt przyniosłaby sporo szkód. Nie byłoby jednak tego zjawiska, gdyby nie rozpoczęta dekady temu polityka monetarna.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany Wymagane pola zaznaczone są gwiazdką *